poniedziałek, 11 maja 2015

Basia i Terenia z "Nocy i Dni" w lesie z córkami

Już ze trzy lata temu kupiłam plastikowy, zniszczony wózeczek dla lal, którego jedynymi zaletami były niska cena oraz "stylowy" kształt. Miał bardzo zniszczona budkę, a na dodatek podczas przechowywania ułamała mu się rączka. Na szczęście udało mi się go całkiem znośnie odnowić. Zasiadła w nim mała, wykonana całkowicie z porcelany laleczka sygnowana Ashton Drake, która dostała ode mnie nowy strój. (Firmowy w postaci kusego kaftanika i opadających nieco majtek nie przypadł mi zbytnio do gustu.) Lala została Agnisią - najstarszą córką Basi Niechcic. Dwie średnich rozmiarów porcelanki (jedną nabyłam za bezcen z powodu odłupanego kawałka nogi, który uzupełniłam glinką samoutwardzalną) grają z kolei rolę córek Tereni. Co prawda Sabina i Oktawia bardziej różniły się wiekiem od Agnisi, ale przynajmniej jeden szczegół się zgadza: otóż jedna z nich bardzo chciała wyglądać na starszą, niż była i koniecznie domagała się długiej sukni, druga natomiast - chciała jak najdłużej być dzieckiem. Całe towarzystwo zabrałam na sesje zdjęciową do lasu.Panie, otoczone dziećmi, zasiadły w słońcu na składanych, zielonych krzesełkach.







1 komentarz:

  1. cudo! Barbara jak malowana! aż widać znużenie życiową
    rolą, jaka Jej przypadła wraz z wysypem potomstwa...
    "Noce i dnie" to jedna z niewielu powieści, którą chętnie
    czytałam, złoszcząc się jednocześnie na bohaterkę :)
    miała tak oddanego i dobrego męża - za późno to pojęła...

    filmem chętnie się roztkliwiam, jako i "Nad Niemnem"

    OdpowiedzUsuń