sobota, 4 kwietnia 2015

Życzenia oraz Basia i Terenia nr 2

Gdy nadejdą Święta
niech nadzieja i radość
zastukają do Waszych drzwi,
a Wielkanoc przyniesie
pomyślność, szczęście
i piękny uśmiech
każdego dnia.

Dawno tu nie zaglądałam, gdyż w moim życiu zaszły kolejne zmiany - właściwie ani na lepsze, ani na gorsze - po prostu jest inaczej. Jedyne, co się zmieniło zdecydowanie na gorsze to totalny brak czasu na swoje hobby. Jednak nie zapomniałam o swoich "podopiecznych" i coś tam od czasu do czasu przy nich robię.
Dlatego dzisiaj - przy okazji wejścia na blog -chcę pokazać Basię i Terenię - wersję drugą.
Bardzo lubię Waldy  i ich rozmaite późniejsze modyfikacje. Często można je kupić po bardzo niskiej cenie. Niestety zwykle bywają bardziej lub mniej  zaniedbane i brudne.
Ich smutne buzie kojarzą mi się  z dorosłymi paniami, mającymi jakieś problemy. Dlatego też jakiś czas temu wystylizowałam sobie blonwłosą lalę na panią Barbarę Niechcic z powieści "Noce i dnie", a ciemnowłosą - na jej siostrę Terenię Kociełłową. Pokazałam je na moim dawnym blogu na Pingerze. Lale te mieszkają teraz u Uli na Śląsku.
Jakiś czas temu w ręce wpadły mi kolejne laluszki - staruszki, które zostały Basią i Terenią nr 2 - po prostu nie widziałam ich w innej roli. Pierwsza z nich musiała przejść gruntowną metamorfozę, natomiast druga- była całkiem zadbana, tak więc pozostała w swojej sukni, która tylko wyprałam, obrzuciłam szwy i dodatkowo ozdobiłam. Obie dostały nowe wigi i kapelusze.

Basia Niechcic:

Terenia Kociełłowa:

Obie panie życzą wszystkim wesołych Świąt:







9 komentarzy:

  1. Jadwisiu Najlepszego!
    Dziewczyny jak zwykle wyszły fantastycznie! Piękna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne :)))
    Wesołego Alleluja :)
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło Cię znowu widzieć - Wesołych Świąt !! ;)
    Piękna stylizacja , też mam taką Basię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesołych Świąt Jadwisiu. Tęsknię za Twoimi kreacjami, może uda Ci się nieco częściej pokazywać nam swoje baśniowe (i nie tylko) lale.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia i ciepłe słowa. Nawet nie wiecie, jak bardzo bym chciała móc spokojnie usiąść, poszyć, porobić fotki, napisać coś na blogu i przenieść się w świat fantazji... Niestety - życie zawodowe i rodzinne pochłania mnie tak bardzo, że moje lale muszą cierpliwie czekać na swoje "pięć minut". Mam nadzieję, że kiedyś mi się wreszcie uda! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będziemy czekać ... - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń